MY

Co tu dodać? Zaczęło się tak, że Ojciec Faraon zapragnął zbudować coś innego. Bo ciekawość, bo dobra energia itd. Łapałam się za głowę, próbowałam odwieść od tego pomysłu. Ale jak tu kiedyś zajrzałam, to jednego dnia postanowiłam, że zmieniam życie - zostawiam pracę, zmieniam miejsce zamieszkania (400 km stąd) i ląduję z wówczas 4-latkiem na tym wzniesieniu. Mieszkamy tu od wiosny 2016 roku. Bo TuDobrze jest. Czy to dobra energia piramid, czy po prostu przyroda wokół? A może ludzie, którzy nas tu odwiedzają? Siwa Aga PS Posiwiałam dużo wcześniej, to geny Ojca Faraona. Obecnie pracuję nad procesem naturalnego odzyskiwania barwy 😉