Dwa prezenty

Wczoraj mieliśmy niespodziankę, a nawet dwie! Na świat przyszły dwie owieczki (stadko powiększyło się do pięciu). Ta niespodzianka to zarazem prezent, bo narodziny nastąpiły w urodziny tutejszej adminki, wielbicielki owiec i innych swoich braci mniejszych (i nie tylko swoich).

Dzielna Bożenka ma się dobrze. Ojciec Brunon był na początku jakby oszołomiony, ale dziś wieczorem, gdy zajrzałam do szopki, widok miałam ujmujący: ojciec i matka leżeli na sianku, a za każdym z nich grzał się jeden malec (niestety w takich chwilach zdjęcia nie wchodzą w grę).